W 2026 roku rynek najmu krótkoterminowego (Airbnb, Booking.com i podobne platformy) wchodzi w nową erę. Rząd przygotowuje nowelizację przepisów o usługach hotelarskich, a od 20 maja 2026 r. obowiązuje unijne rozporządzenie 2024/1028 (tzw. STR). To nie są drobne poprawki – to próba uporządkowania rynku, który przez lata rozwijał się w szarej strefie, generując zarówno zyski dla właścicieli, jak i problemy dla mieszkańców, samorządów oraz branży hotelarskiej.
W tym artykule omówimy problemy, które doprowadziły do zmian, konkretne nowe regulacje, wpływ na właścicieli nieruchomości oraz konsekwencje dla wynajmujących (gości). Tekst powstał na bazie aktualnych projektów rządowych, doniesień medialnych i analiz branżowych – stan na lipiec 2026 r.
Problem: Chaos, szara strefa i konflikty sąsiedzkie
Najem krótkoterminowy w Polsce przeżył boom po pandemii. Turyści, pracownicy zdalni i osoby szukające elastycznego zakwaterowania masowo korzystali z platform. Szacuje się, że w dużych miastach (Kraków, Warszawa, Gdańsk, Wrocław) tysiące mieszkań zostało wycofanych z najmu długoterminowego na rzecz turystyki.
Główne problemy:
- Brak transparentności i kontroli podatkowej — Wiele ofert działało „po cichu”, bez rejestracji działalności gospodarczej, opłacania pełnych podatków czy składek ZUS. Platformy nie musiały weryfikować legalności lokali.
- Konflikty z sąsiadami — Hałas, imprezy, ciągły ruch walizek, nieznajomi na klatkach schodowych. W centrach miast (np. Kraków Planty, Warszawa Śródmieście) całe kamienice zamieniały się w nieformalne hotele, co obniżało jakość życia stałych mieszkańców.
- Wpływ na rynek mieszkaniowy — Mniejsza podaż mieszkań na wynajem długoterminowy winduje czynsze. Inwestorzy kupują lokale pod Airbnb, co podbija ceny nieruchomości dla osób szukających własnego „M”.
- Bezpieczeństwo i standardy — Brak obowiązkowych wymagań przeciwpożarowych, sanitarnych czy ubezpieczeniowych w wielu obiektach. W razie pożaru lub incydentu odpowiedzialność spadała na wszystkich.
- Nierówna konkurencja — Legalne hotele i pensjonaty płacą wyższe podatki i spełniają rygorystyczne normy, podczas gdy „szara strefa” oferowała tańsze noclegi.
Samorządy alarmowały od lat. Unia Europejska postanowiła działać centralnie, wprowadzając rozporządzenie wymagające rejestracji i wymiany danych. Polska implementuje to w krajowym prawie – projekt nowelizacji jest na etapie konsultacji i prac rządowych.
Jakie zmiany wprowadza rząd i UE?
Kluczowe elementy to obowiązkowa rejestracja i większa kontrola.
- Centralny rejestr lokali (CWTON – Centralny Wykaz Turystycznych Obiektów Noclegowych) Każdy lokal oferowany na wynajem krótkoterminowy (do 30 dni) musi być zarejestrowany. Właściciel uzyskuje numer identyfikacyjny, który musi podawać w każdej ofercie. Platformy (Airbnb, Booking) mają obowiązek weryfikować numery i usuwać oferty bez nich.
- Obowiązek prowadzenia działalności gospodarczej Regularny najem krótkoterminowy jest traktowany jako działalność hotelarska/usługowa. Oznacza to wpis do CEIDG, VAT (w wielu przypadkach), rozliczanie podatków i składek.
- Kary administracyjne Do 50 tys. zł za brak rejestracji, publikowanie oferty bez numeru lub inne naruszenia. Platformy też ponoszą odpowiedzialność.
- Standardy bezpieczeństwa Projekty zakładają spełnianie minimalnych wymogów (gaśnice, czujniki dymu, ewakuacja, instalacje). Niektóre wersje proponują pełne standardy hotelowe przy przekroczeniu limitu lokali w budynku (np. 6).
- Strefy ograniczeń przez gminy Od 2029 r. (w niektórych projektach) samorządy mogą wyznaczać strefy z ograniczeniami lub zakazem najmu krótkoterminowego. Jednak rządowa wersja jest oceniana jako „minimum” – bez dużych uprawnień dla wspólnot mieszkaniowych.
- Zgoda wspólnoty/spółdzielni Poselskie projekty (np. Polska 2050) proponują wymóg zgody wspólnoty na zmianę sposobu użytkowania lokalu na działalność turystyczną. Rządowa wersja jest łagodniejsza.
- Wymiana danych Platformy muszą przekazywać dane o ofertach i rezerwacjach do urzędów – ułatwia to kontrolę podatkową i interwencje w razie zakłóceń porządku.
Unijne rozporządzenie działa od maja 2026, ale pełna egzekucja w Polsce zależy od wdrożenia krajowej ustawy.
Zmiany dla właścicieli i operatorów – co musisz zrobić?
Dla właścicieli apartamentów i mieszkań na Airbnb:
- Rejestracja — Najpilniejsze zadanie. Bez numeru ewidencyjnego oferta zniknie z platform. Koszt: czas na formalności + ewentualne dostosowanie lokalu.
- Koszty i formalności — Prowadzenie DG, księgowość, ubezpieczenia OC, przeglądy instalacji. Przy większej skali – pełna działalność hotelarska.
- Ograniczenia — Możliwe limity liczby lokali w budynku lub strefy zakazu. W blokach i kamienicach wzrośnie rola wspólnot – konflikty mogą kończyć się sądami lub zakazami.
- Szanse — Legalni operatorzy zyskają przewagę. Transparentność buduje zaufanie gości. Profesjonalni wynajmujący (z regulaminami, szybką reakcją na problemy) będą mogli podnosić ceny lub utrzymywać occupancy.
- Ryzyka — Wysokie kary, wykreślenie z rejestru, spadek rentowności przy wzroście kosztów. Część właścicieli może wrócić do najmu długoterminowego lub sprzedać lokale.
Eksperci z branży (np. Polskie Stowarzyszenie Wynajmu Krótkoterminowego) ostrzegają przed nadmierną biurokracją, która może wypchnąć część rynku z powrotem do szarej strefy lub podnieść ceny noclegów dla turystów.
Praktyczne rady dla właścicieli:
- Sprawdź aktualny projekt ustawy na stronach MSiT lub Gov.pl.
- Przygotuj lokal: czujniki, gaśnice, regulamin, kontakt 24/7.
- Rozważ profesjonalne zarządzanie (firmy operatorskie).
- Monitoruj decyzje swojej wspólnoty mieszkaniowej.
- Optymalizuj podatki legalnie (np. ryczałt, VAT).
Co zmienia się dla wynajmujących (gości/turystów)?
- Większe bezpieczeństwo — Zarejestrowane lokale powinny spełniać podstawowe normy. Łatwiej zgłosić problemy (osoba kontaktowa, regulamin).
- Możliwe wyższe ceny — Koszty regulacji mogą być przerzucane na gości, zwłaszcza w sezonie.
- Mniejsza dostępność w centrach — Jeśli gminy wprowadzą ograniczenia, więcej ofert przeniesie się na obrzeża lub do dedykowanych apartamentowców.
- Lepsza jakość — Legalny rynek powinien wypchnąć najgorsze „chałupy” i promować profesjonalizm.
- Transparentność — Gość będzie wiedział, że rezerwuje legalny obiekt, co zmniejsza ryzyko oszustw.
Dla turystów to mieszanka: drożej i mniej opcji w top lokalizacjach, ale spokojniej i bezpieczniej.
Podsumowanie – szansa na porządek czy ryzyko nadregulacji?
Zmiany w najmie krótkoterminowym to odpowiedź na realne bolączki: chaos, utratę mieszkań dla lokatorów i nierówną konkurencję. Unijne rozporządzenie wymusza minimum transparentności, a polska ustawa ma to rozwinąć.
Jednak krytycy (m.in. aktywiści mieszkaniowi) zarzucają rządowi „kapitulację” – projekt jest zbyt łagodny, nie daje realnej mocy wspólnotom i samorządom. Branża z kolei boi się biurokracji i spadku podaży.
Co dalej? Śledź prace legislacyjne w Sejmie. Dla właścicieli czas na działanie jest teraz – rejestracja, dostosowanie lokali i profesjonalizacja to klucz do przetrwania i zysków w nowym reżimie.
Rynek najmu krótkoterminowego nie zniknie – ewoluuje. Ci, którzy dostosują się szybko i legalnie, mogą wyjść na plus. Pozostali ryzykują kary i problemy.




